BYĆ MAMĄ – CO TO WŁAŚCIWIE OZNACZA?

Być mamą - co to właściwie oznacza?

Być mamą – co to właściwie oznacza?

Miał powstać zupełnie inny post. Już go w sumie napisałam. Wystarczyło opublikować. A jednak coś było nie tak… Kiedy zastanawiałam się nad moim dzieciństwem odkryłam, jak ważną rolę w życiu każdego dziecka pełni mama. Być mamą – co to tak właściwie oznacza? 

Pytanie przewrotne, ale myślę, że często nie zdajemy sobie sprawy (albo zdajemy sobie ją za późno), jak wielkie znaczenie dla życia, rozwoju, stymulacji i szczęścia dziecka ma mama. Zastanawiałeś się nad tym? Postanowiłam podzielić się z Wami moją historią…

Początki…

Być mamą - co to tak właściwie oznacza

Wiele wzdłuż i wszerz mówi się o jedynym, niepowtarzalnym i cudownym związku, jaki tworzy się pomiędzy mamą a nowonarodzonym dzieckiem. Tak, to prawda. To cudowne uczucie, którego nie da się porównać z niczym innym. I nie jest w stanie go sobie wyobrazić ktoś kto mamą nie był. Jednak ta nowa rola życiowa, która w pewnym momencie zostaje nam przydzielona – nie zawsze jest kolorowa. Ma swoje czarne i białe strony. Ale ma również kolorowe 🙂

Mi dane było przeżyć wszystkie trzy stany: euforii, depresji i niezakłóconego szczęścia 🙂 Czy któryś z nich jest lepszy lub gorszy? Nie. Są zupełnie odmienne. Ale w każdym z tych stanów chcemy dla naszego dziecka jak najlepiej. Czasami dwoimy się i troimy, a nasze dziecko do szczęścia potrzebuje zaspokojenia jego podstawowych potrzeb, takich jak sucha pieluszka, jedzenie i miłość. Pod tym ostatnim pojęciem najczęściej kryje się właśnie mama. To ostoja, na której nasze dziecko buduje siebie – swoje poczucie bezpieczeństwa, przynależności i akceptacji. Być mamą.

Stan euforii towarzyszył mi po pierwszym porodzie. Maja była bardzo spokojnym dzieckiem i bycie mamą wydawało mi się wtedy takie proste!

Na początku mojej macierzyńskiej drogi zupełnie nie zdawałam sobie sprawy, jak wielka odpowiedzialność na mnie spoczywa. Odpowiedzialność nie tylko za życie mojego dziecka (a obecnie dzieci), ale również – a może przede wszystkim – za jego rozwój, wyznawane wartości i to, jakim będzie człowiekiem w przyszłości. Ponieważ to kim jesteśmy teraz ukształtowało się w nas w większości do 5-tego roku naszego życia. Wiedzieliście o tym? 

być mamą co to właściwie oznacza?

Stan depresji przeżyłam po porodzie Filipa. Trwał on ponad rok. Był on spowodowany głównie wyczerpaniem psychicznym (przechodziliśmy wtedy ciężki okres), fizycznym (dwójka małych dzieci i pracujący całe dnie mąż), jak i ciężkim porodem (zakończonym reanimacją syna i ratowaniem mojego życia). Jednak udowodniłam, że taki stan również da się pokonać! Z perspektywy czasu uważam, że z każdego okresu w naszym życiu możemy wynieść jakąś naukę. Miało to oczywiście wpływ na każdego członka rodziny – na dzieci w szczególności. Ale myślę, że dzięki temu każdy z nas wyniósł z tego, coś dla siebie ważnego. Być mamą.

Temat depresji poporodowej i jej wpływu na mamę, ale również na dziecko – jest według mnie ogromnie ważny i pomijany…

Stan niezakłóconego szczęścia wciąż osiągam 🙂

Mama nieidealna

Czy mama jest ważna?

Również macie pokusę bycia idealną mamą i żoną? Ja bardzo szybko się jej wyzbyłam 🙂 I nie mam z tego powodów wyrzutów sumienia. Nie zawsze mam dom wysprzątany na idealny połysk, okna myję dość rzadko, a deska do prasowania stoi zakurzona w kącie 😉 Myślę, że w każdym macierzyństwie przychodzi taki czas kiedy stoimy przed dylematami dnia codziennego: czyste naczynia czy zabawa z dzieckiem?

Ja wiem, że małe dzieci najbardziej potrzebują obecności i zainteresowania – i to mogę im dać zawsze. A czy to nie czyni mnie mamą idealną? 😉

A tak na serio to każda mama jest idealna dla swojego dziecka. Twoje dziecko bierze z Ciebie wzór i kopiuje Twoje zachowania w skali 1:1. Gdzieś już wspominałam, że małe dzieci najlepiej uczą się przez doświadczenie 🙂 Przyznaj się ile razy złapałaś się na tym (albo – co gorsza – ktoś Cię na tym złapał), że właśnie skopiowałaś zachowanie swojej mamy? 😉 No właśnie 🙂 Często próbujemy temu zaprzeczać, bo przecież postanowiłyśmy być zupełnie inne, prawda?

Nie będę taka jak ona…

Myślę, że przynajmniej część z nas choć raz powiedziało sobie to zdanie. I wcale nie dlatego, że nie kochamy swojej mamy. Po prostu ona nie jest idealna, a my byśmy chciały 🙂 I próbujemy tego dowieść na tysiąc sposobów zamiast wrzucić „na luz” i po prostu byćNie porównujmy się z innymi mamami, nie porównujmy się z naszą mamą. Nigdy nie będziemy takie same. Ale zawsze będziemy jedyne i niepowtarzalne dla naszego dziecka! Być mamą. A czy jest owo bycie?

Dla mnie jest to bycie obok dziecka. Nie przed. Nie za. Obok. Towarzyszenie mu w każdym dniu, ale pozwolenie mu na rozwijanie jego silnej woli, kształtowanie osobowości, duże porażki i małe zwycięstwa. Jest to również rzecz, za którą jestem bardzo wdzięczna mojej mamie – za to, że pozwoliła mi być sobą i uczyć się na swoich własnych błędach. I teraz – gdy sama jestem mamą – już wiem, ile razy jej się serce łamało, gdy patrzyła na moje upadki. I wiem, jak wielką dumę czuła z moich najmniejszych zwycięstw 🙂 Znacie to uczucie?

Pamiętacie dumę, którą czułyście, gdy Wasze dziecko stawiało pierwsze samodzielne kroki? Gdy powiedziało pierwsze słowo? Albo to przerażenie, gdy podczas spaceru upadało na betonowy chodnik? 🙂 A może pamiętacie jakieś swoje przełomowe momenty, w których widzieliście tą dumę w oczach mamy i taty? 🙂

Ciąg dalszy nastąpi….

Ściskam,

Podpis, Monika