LINAS KONTRIMAS “CZTARY SEKRETY POZNANIA LITER I NUT” – RECENZJA KSIĄŻKI

Linas Kontrimas “Cztery sekrety poznania liter i nut”

Zdradzić Ci małą tajemnicę? 🙂 Posłuchaj:

Pierwsza tajemnica, ważna niesłychanie:
narysujcie dźwięk. To trudne zadanie!
Czy ma nos albo uszy? Jest piaskiem lub chmurą?
Czy wygląda pogodnie? A może ponuro?
Co fantazja podpowie – to zaraz rysujcie.
A potem jeszcze nazwać ten swój dźwięk spróbujcie.

To fragment książki dla dzieci, którą właśnie dzisiaj weźmiemy pod lupę – czyli Cztery sekrety poznania liter i nut Linasa Kontrimasa 🙂 Czy ten fragment zachęcił Cię do zajrzenia do środka? 🙂

Dlaczego kupiłam tę książkę?

cztery sekrety poznania liter i nut - recenzja

Jak sam tytuł wskazuje w książce można spodziewać się opowieści o literach i nutach. No właśnie… Mam być szczera? Kupiłam ją z wielkiej ciekawości. Jeżeli śledzisz mojego bloga od jakiegoś już czasu to zapewne wiesz, że jestem wielką zwolenniczką rozwoju dziecka poprzez muzykę na różnych płaszczyznach. I zapewne natknęłaś się już kilka razy w moich artykułach na stwierdzenie, że muzyka i język są ze sobą nierozerwalnie złączone (a jeśli się nie natknęłaś to odsyłam np. tu: Muzyka i język – dwa bratanki?)! Dlatego też już sam tytuł tej książki mnie zainteresował 🙂

Wiesz, książek mówiących o nauce literek, pomagających w ćwiczeniu ręki i pisaniu czy po prostu takich z alfabetem dla dziecka jest naprawdę bardzo wiele! Żeby nie powiedzieć “za wiele” 😉 Jednak książek (dla dzieci!) mówiących o tym, że muzyka i język (litery, głoski) się w jakiś tam sposób łączą – nie znalazłam. Dopóki nie natknęłam się na tą publikację 🙂 Pomyślałam sobie: “Tak! W końcu znalazł się ktoś, kto połączył te dwie dziedziny!”, wrzuciłam do koszyka i po prostu kupiłam. Czy to była dobra decyzja? Zaraz się przekonasz 😉

O czym jest ta książka?

cztery sekrety poznania liter i nut - recenzja

To nie jest kolejna książka ucząca Twoje dziecko alfabetu. Choć takowy znajduje się na początku i końcu książki 😉 Ta książka sięga trochę głębiej i zachęca dziecko do odkrywania świata dźwięków i liter. Musisz pamiętać, że dla małych dzieci litery są tak naprawdę pojęciem zupełnie abstrakcyjnym! No bo niby dlaczego “A” to “A”,  a “G” to “G”? Nie mogłyby się nazywać inaczej? I w ogóle dlaczego trzeba je pisać w taki, a nie inny sposób? Co one oznaczają? Myślę, że ta część z Was, która wychowuje dzieci dwujęzycznie (ja również się zaliczam do tego grona) – doskonale wie o co chodzi. Moje dzieci bardzo często zadają pytania dlaczego po polsku jakieś słowo znaczy to czy to, a po angielsku to samo słowo znaczy coś zupełnie innego 🙂 Albo dlaczego piszemy tak, a mówimy zupełnie inaczej (tu wyzwaniem jest np. język francuski czy japoński 😀 )? 

Gdy trafi nam się w domu taki mały odkrywca – warto zaopatrzyć się w tą właśnie książkę 🙂 Odpowiada ona bowiem właśnie na takie “filozoficzne” pytania, na które nam, rodzicom, czasami po prostu brakuje pomysłu 😉 Twoje dziecko dowie się z niej:

  • jak różne mogą być litery
  • jak to się stało, że nazywają się i wyglądają tak, a nie inaczej
  • jak powstają słowa
  • gdzie mieszkają dźwięki
  • dlaczego w różnych krajach dźwięki zapisujemy inaczej (i mamy różne języki)
  • co to jest abecadło
  • czym są nuty
  • dlaczego muzyka jest językiem uniwersalnym
  • jak powstaje melodia

Jak widzisz – spektrum jest dość szerokie. A to bardzo dobrze! Myślę, że każdy mały detektyw znajdzie w niej odpowiedź na przynajmniej kilka ważnych, nutrujących go pytań. 

Dla kogo jest ta książka?

cztery sekrety poznania liter i nut - recenzja

W oficjalnej wersji książka ta przeznaczona jest dla dzieci powyżej 3 lat. Przynajmniej tak zaleca autor 🙂 Ja jednak chciałabym ująć to troszkę inaczej.

Według mnie książka ta jest odpowiednia dla każdego dziecka, które:

  1. interesuje się już literkami i alfabetem, a Ty poszukujesz ciekawej pozycji, która spojrzy na to zagadnienie w zupełnie inny sposób

    albo

  2. nie interesuje się ani literkami, ani alfabetem, a powinno i nie masz pomysłu na zachęcenie dziecka do pisania czy czytania

    albo

  3. wykazuje zainteresowanie muzyką, a Ty chciałabyś powoli zacząć wprowadzać je w świat zapisu nutowego tylko nie wiesz jak to zrobić

Wiek 3+ jest zatem taką umowną granicą, bowiem niektóre dzieci z powodzeniem i wielkim zainteresowaniem wchodzą w ten świat już w wieku dwóch lat 🙂 Warto więc obserwować swoje dziecko i wybrać ten odpowiedni moment 🙂

Czy moje dziecko nauczy się z tej książki nut?

cztery sekrety poznania liter i nut - recenzja

Nie. Tak samo jak nie nauczy się alfabetu. I to nie dlatego, że nie może tylko dlatego, że ta książka nie została do tego stworzona 🙂 Po prostu. Jednak jest ona naprawdę świetnym przygotowaniem do takiej nauki. Nuty bowiem, tak samo jak litery – są dla małego dziecka bytem abstrakcyjnym. I gdy nie ma ono żadnych wcześniejszych podstaw bardzo ciężko będzie mu nauczyć się zapisu nutowego ot tak, po prostu. 

Jeżeli zatem myślisz o tym, aby w przyszłości rozwijać swoje dziecko w tym zakresie myślę, że ta pozycja jest naprawdę bardzo fajną opcją do “zasiania zairenka” na podatnym gruncie 🙂 Dziecko dowie się po co te nuty w ogóle są, jak wyglądają i co oznaczają – a to jest naprawdę 80% późniejszego sukcesu 🙂 Na podstawie tej książki można zorganizować dziecku wiele zabaw rozwojowych właśnie w tym kierunku.

Dane techniczne książki

Tytuł: Cztery sekrety poznania liter i nut

Autor: Linas Kontrimas

Tłumaczenie: Opracowanie zbiorowe

Ilustracje: Inga Dagile

Wydawnictwo: Wydawnictwo Tadam

Redaktor prowadząca: Monika Karmaza

Ilość stron: 40

Data premiery: 14-08-2017

Cena książkowa: 35,00 zł

Czy warto kupić tę książkę?

 

Moim zadaniem tak. Pod warunkiem, że nasze dziecko spełnia jeden z wymienionych wyżej warunków 🙂 Choć muszę przyznać, że pomimo mojego pierwszego dobrego wrażenia i zachwytu po zakupie, gdy książka do mnie dotarła miałam trochę mieszane uczucia. Trochę dlatego, że spodziewałam się chyba czegoś innego (i nie tak dobrego), a trochę dlatego, że jest ona jednak specyficzna. I zdaję sobie sprawę, że nie każdemu dziecku przypadnie ona do gustu. 

Jednak ma ona jeszcze dwie dodatkowe zalety. Po pierwsze jest napisana wierszem, co bardzo ułatwia małym dzieciom słuchanie jej i zapamiętywanie tego o czym była mowa. Jak już wiele razy wspominałam – nasz mózg (a mózg małych dzieci w szczególności) uwielbia rytm! I wszystko, co ten rytm posiada dużo szybciej, łatwiej i wygodniej mu się przyswaja 🙂 Drugą zaletą jest fakt, iż z tej książki można wydobyć naprawdę bardzo dużo pomysłów i inspiracji do zabaw muzyczno-językowych z małymi dziećmi! Wystarczy się trochę wczytać, uruchomić naszą wyobraźnię – i zabawy same się do nas cisną 😉 Hmm… A może tylko ja tak mam?

A co na to dzieci?

Muszę przyznać, że tak jak moje pierwsze, “wzrokowe” wrażenie było bardzo pozytywne – tak moje dzieci zareagowały zupełnie odwrotnie 😀 Znasz to na pewno: Ty już obejrzałaś książkę przeczytałaś kilka razy i jesteś nią zafascynowana (“Ileż to może dać mojemu dziecku!”); siadasz z maluchem, zaczynacie czytać i Twoje dziecko… wstaje i odchodzi po niecałej minucie. Albo przegląda całą książkę w rzeczoną minutę i zajmuje się czymś zupełnie innym. Cóż mogę powiedzieć 🙂 Moje dzieci dokładnie tak zareagowały na Cztery sekrety… No – może dwie minuty wytrzymały 😀 Pomyślałam wtedy, że to zupełna klapa, rodzicielska klapa.

Ale ja – zawzięta matka – tak szybko nie odpuszczam i postanowiłam pokazać im tą książkę jakiś czas później, w innych okolicznościach. I co się okazało? Tym razem podjęliśmy wspólną konwersację i toczyliśmy długie, ciekawe rozmowy na temat domków, w któych mieszkają litery, różnorodności języków i sposobów porozumiewania się oraz tego dlaczego muzyka jest uniwersalna, dla wszystkich 🙂 Myślę więc, że – tak jak wspomniałam wcześniej – ważne jest, aby wybrać ten odpowiedni moment. I jeżeli dziecko nie zapała miłością za pierwszym razem – możemy spróbować później jeszcze raz. A nuż zmieni zdanie 😉

Podsumowanie

Kończąc ten mój dość długi chyba wywód książkowy muszę przyznać, że przeglądając internet w poszukiwaniu różnych recenzji już napisanych przez innych specjalistów i niespecjalistów – nie znalazłam takiej, która by mówiła o muzycznych walorach tej książki 🙂 A przecież są one oczywiste! No cóż – być może tylko ja “czepiam się” takich rzeczy, bo przecież ta książka jest “stricte językowa” 😉 

Mimo wszystko mam nadzieję, że gdy zdecydujesz się na jej zakup – pomnisz na moje skromne słowa zawarte w tym artykule i wydobędziecie z niej (razem z Twoim maluchem) również te muzyczne aspekty 😉 

Ściskam, 

Podpis, Monika