MUZYCZNY “NIEZBĘDNIK” RODZICA CZ. 1

Muzyczny “niezbędnik” rodzica cz. 1

Odkąd tylko zajmuję się muzyką i małymi dziećmi wciąż spotykam się z pytaniami dotyczącymi tego, co tak naprawdę jest nam potrzebne, aby muzykować ze swoim dzieckiem w domu. Sama, gdy rozpoczynałam swoją przygodę z tą formą rozwoju swoich pociech myślałam nad tym dość intensywnie. Więc jeśli Ty również się nad tym zastanawiałaś – nie jesteś sama 🙂

Gdy pobuszujemy trochę w internecie znajdziemy wiele artykułów na różnych blogach czy stronach, które będą promowały instrumenty, zabawki niezbędne dla dobrego rozwoju Twojego dziecka. Ba! One będą mówiły, że nie możesz bez nich w ogóle zacząć muzykowania! Z drugiej strony barykady znajdziesz osoby, które będą obstawiały przy tym, że nie potrzebujesz zupełnie niczego.

Jaka jest prawda? Komu wierzyć?

Wielu rodziców wychodzi z założenia, że jeśli chodzi o muzykę to powinna być ona nauczana tylko przez specjalistów czy zawodowych muzyków, w związku z czym w ogóle nawet się nie zabierają do zaznajomienia swojego dziecka z tą dziedziną sztuki, nauki i rozwoju. A to poważny błąd! Ile razy to ja słyszałam: “Ale ja nie umiem śpiewać!”, “Nie jestem muzykiem, więc nie mam takich kompetencji”, “Przecież ja nie potrafię nawet na niczym zagrać! No może na nerwach..”, “O muzyce to trzeba mieć jakieś pojęcie, a ja tylko umiem lalala.. i to nie zawsze czysto wychodzi”. Brzmi znajomo? 🙂

O ile z takimi stwierdzeniami ciążko mi dyskutować, bo musiałabym się zagłębić w psychikę danej osoby (bo to waśnie tam leży główna przyczyna takiego stanu rzeczy) to z całą stanowczością mogę powiedzieć, że żadne z nich – nawet jeżeli jest prawdą – nie powinno być w stanie przeszkodzić Ci w muzykowaniu ze swoim dzieckiem! Chciałabym trochę tę muzykę i muzyczną aktywność odczarować – pokazać, że nie jest ona zarezerwowana tylko i wyłącznie dla wybranych, nie jest darem obdarzonych czy oświeconych. Muzyka jest piękna i dostępna dla wszystkich, bez wyjątku. Od samego poczęcia (bo pamiętasz, że KAŻDE dziecko – czyli Ty również – jest najbardziej muzykalne w momencie swoich narodzin? Jeśli umknęła Ci ta ważna informacja, możesz doczytać tutaj: Po co te dzieci w ogóle umuzykalniać?  ).

Rzeczy niezbędne podczas rodzinnego muzykowania

Coraz częściej mówi się nam i pokazuje ile to instrumentów, zabawek czy gadżetów potrzebujemy, aby nasze dziecko prawidłowo się rozwijało. I bardzo dużo osób niestety łapie się na to – bo przecież, żeby pograć czy pośpiewać ze swoim dzieckiem potrzebuję tego, tego i jeszcze tamtego! Naprawdę?! Serio tak myślisz?! To ja pokażę Ci, że jesteś w błędzie 🙂

Ale do rzeczy: wszystko czego potrzebujesz, aby dobrze muzykować ze swoim dzieckiem to:

  1. Twój głos
  2. Twoja dobra energia i kreatywność
  3. Twoje chęci
  4. Twój czas

No i w sumie na tym mogłabym zakończyć tę listę 🙂 Wiem jednak, że to niektórym nie wystarcza, więc przydadzą się jeszcze:

  • shakery (które bardzo prosto można zrobić z dzieckiem w domu 🙂 )
  • kolorowe chusty (które spokojnie można zastąpić zwykłą tetrową pieluchą)
  • miękka piłeczka (którą zapewne każde małe dziecko posiada przynajmniej w ilości sztuk jeden 😉 )
  • bańki mydlane (które również są na wyposażeniu każdej mamy w gotowości 😉 )

To są takie podstawowe rzeczy, które każda z mam posiada, i które z powodzeniem można wykorzystać podczas muzycznych zabaw ze swoim smykiem 🙂 Uwierz mi, że tak naprawdę Twoje dziecko nie będzie oczekiwało niczego więcej niż Twojego czasu spędzonego właśnie wspólnie z nim 🙂 Wszystkie wymienione powyżej rzeczy zawsze wykorzystywane są podczas zajęć umuzykalniających (jeżeli uczestniczyłaś kiedyś w takowych lub wciąż uczestniczysz to z całą pewnością potwierdzisz 🙂 ). 

A co z instrumentami?

Instrumenty muzyczne nieodłącznie kojarzą się oczywiście z muzykowaniem czy nauką muzyki. Jednak na początkowym etapie Twojego umuzykalniania swojego dziecka są tak naprawdę rzeczą zbędną. Wiem, że wiele osób i firm przekonuje każdego rodzica, że bez pianina, skrzypiec czy choćby przynajmniej ukulele nie można się obyć, gdy chce się pokazać dziecku muzyczny świat. Jednak prawda jest taka, że są one jedynie dodatkiem, rzeczą, która zazwyczaj urozmaica wszelakie zajęcia muzyczne. Wiesz, że można się całkowicie bez nich obyć tworząc naprawdę dobrą muzykę? 😉 Bo najlepszym instrumentem jaki ma każdy z nas jest nasze własne ciało! Tak, właśnie tak! 🙂

Mało tego – ciało jest instrumentem najczęściej i najchętniej wykorzystywanym przez małe dzieci! 🙂 Klaskanie, tupanie, wydawanie różnych dźwięków, śpiewanie – to wszystko czego nam potrzeba, aby tworzyć muzykę i nauczyć dziecko podstawowych wartości muzycznych, jak rytm, tempo czy tonacja. I naprawdę nie musisz być wykwalifikowanym muzykiem z kilkoma certyfikatami, aby tak umuzykalniać swoje dziecko 🙂

Podsumowanie

Właśnie tak wygląda muzyczny “niezbędnik” każdego rodzica. I właśnie taki “niezbędnik” każdy z nas posiada już teraz. Pytanie tylko czy będziemy chętnie z niego korzystać czy jednak wciąż szukać wymówek i “zawodowców” w tym temacie 😉 Właśnie to jest jedną z misji Music Playground – pokazanie Ci, że posiadasz wszystko czego potrzeba do dobrego muzykowania ze swoim dzieckiem i dbania o jego wszechtronny rozwój. 

Twoje dziecko uważa Cię za najbardziej kompetentną osobę w każdej dziedzinie. W muzyce również. Więc pokaż mu ten świat najlepiej jak potrafisz, bo jesteś w posiadaniu wszystkich niezbędnych atrybutów! 🙂

To jak? W jaki sposób muzykujesz ze swoim dzieckiem? 🙂

Ściskam,

Podpis, Monika

P.S. A jeżeli chcesz zaczerpnąć więcej inspiracji do zabaw rozwojowych ze swoim dzieckiem – pobierz “MUZYCZNY KALENDARZ ROZWOJOWY” o, tu: