SENSORY BASKET – CO TO I PO CO TO?

sensory basket przybory

Pora na kolejną muzyczną inspirację 🙂

Zawsze mam z nimi problem, bo chciałabym Wam pokazać i powiedzieć wszystko na raz. Tyle jest fascynujących muzycznych zajęć i rzeczy, które można robić z Maluchami!

Na dziś wybrałam music sensory basket. Idea sensory baskets wywodzi się z filozofii Montessori, więc jeżeli ktoś z Was interesuje się montessoriańskimi metodami wychowania – na pewno również z tym jest zaznajomiony 🙂

Jest to bardzo fajny sposób na przyciągnięcie i skupienie uwagi dziecka. Świetnie sprawdza się u maluszków, ale również starsze dzieci mają z nim wiele radości i zabawy (a przy okazji nauki 😉 ). Sensory baskets z założenia mają rozwijać sensorykę, motorykę, uważność i spostrzegawczość naszego dziecka, ponieważ podczas eksploracji angażuje ono wszystkie swoje zmysły (ze zmysłem smaku włącznie 😉 ).

Koszyczki można robić przeróżne, w zależności od okazji i potrzeby naszego malucha. Mogą być tworzone według kształtów (przedmioty kwadratowe, okrągłe, trójkątne, owalne), kolorów (tylko czerwone, tylko niebieskie itd), materiału (rzeczy plastikowe, wełniane, metalowe), pory roku (lato, jesień, zima, wiosna), rzeczy codziennego użytku (kosz z kuchni, łazienki, sypialni itd.) i wiele, wiele, wiele innych. Naprawdę – co Wam tylko przyjdzie do głowy! 🙂

My z racji tematyki zrobiliśmy sobie sensoryczny kosz muzyczny 🙂 Jego też można skonfigurować na różne sposoby!
U nas zawitały dwa: jeden z instrumentami muzycznymi, drugi – z rzeczami, które wydają różne dźwięki 🙂

music sensory basket

Mieliśmy przednią zabawę! 🙂
Jeżeli macie w domu jakieś małe instrumenty dla dzieci – grzechotki, cymbałki, kastaniety, tamburyn, bęben – to możecie włożyć do takiego koszyka muzycznego 🙂 Dziecko będzie mogło odkrywać różne dźwięki i różnice między nimi.

Jeżeli nie macie żadnych gotowych instrumentów – nie szkodzi! A może nawet lepiej 😉 Pochodźcie po domu i pozbierajcie do koszyczka rzeczy, które wydają jakieś dźwięki. W naszym koszu była solniczka, dwie gąbki o różnych teksturach, łyżka, pudełeczko z mniejszym pudełeczkiem w środku (można je wypełnić jakimiś ziarenkami), wstążka, bransoletki, zgnieciona kartka papieru, taśma zwinięta w kulkę, pudełko po mokrych chusteczkach 🙂 Dzieci bawiły się rewelacyjnie 😉

sensory basket

Filipowi najbardziej do gustu przypadła solniczka i bransoletka (bo można było ją rozciągać 😀 ). Maja upodobała sobie dźwięki gąbek (dwa różne) i domowe grzechotki (butelki wypełnione ziarenkami) 🙂

sensory basket

Co daje naszym dzieciom taka zabawa oprócz poznawania różnych dźwięków?
Na pewno rozwija ich motorykę i koordynację ruchową (oko-ręka). Poznają różne rodzaje tekstur, kształtów, kolorów. Uczą się samodzielności i rozwijają wyobraźnię. Starsze dzieci można zachęcić do wymyślenia innych rzeczy, z których można wydobyć jakiś ciekawy dźwięk! Jestem pewna, że znajdą ich o wiele więcej niż my! 😉

Kosze można tworzyć na każdą okazję i naprawdę zachęcam Was do tego bardzo gorąco! Jest to dużo lepszy sposób na zabawę z dzieckiem, niż wyrzucenie na środku pokoju wszystkich jego zabawek (a założę się, że jest ich całe mnóstwo i dziecko dostanie oczopląsu 😉 ).

To jak? Jakie kosze sensoryczne pojawiły się u Was? Podoba się Waszym dzieciom ta idea? 🙂

Ściskam,

Podpis, Monika

Wiele innych ciekawych inspiracji będzie można znaleźć również na grupie Muzyczny świat dziecka, na którą serdecznie zapraszam! 🙂