SŁUCH ABSOLUTNY – UMIEJĘTNOŚĆ CZY DAR?

słuch absolutny - umiejętność czy dar

Czym jest słuch absolutny?


Słuch absolutny to temat, nad którym głowią się niezliczone rzesze naukowców. Każdy chciałby mieć rację i każdy chciałby odkryć jego pochodzenie. A i nienaukowych głosów dużo się znajdzie (być może nawet więcej…). Przyznam szczerze, że przeglądając różne strony w internecie byłam czasami przerażona teoriami na temat słuchu absolutnego, które znalazłam. 

Zacznijmy od definicji. W Atlasie muzyki Ulricha Michelsa znajdziemy takie oto wyjaśnienie: słuch absolutny polega na trwałej pamięci określonych kategorii wysokości dźwięku, umożliwiając ich rozpoznanie bez odwoływania się do dźwięku wzorcowego. Zakładam, że osobom, które nie zajmują się muzyką – taka definicja niewiele powiedziała 🙂 Jak więc zdefiniować słuch absolutny tak, aby wszyscy zrozumieli o co chodzi? Spróbuję się podjąć tego zadania 🙂

Po pierwsze: słuch absolutny to UMIEJĘTNOŚĆ. Bardzo często umiejętność słuchu absolutnego porównywana jest do umiejętności rozpoznawania barw. Większość z nas potrafi odróżnić kolor niebieski od żółtego czy czerwonego. Tak samo rozróżniamy różne dźwięki (mimo iż czasami sami sobie z tego nie zdajemy sprawy i nie potrafimy ich odpowiednio nazwać). W tym momencie należy nadmienić, że wyróżniamy dwa rodzaje słuchu: absolutny i relatywny. Bez względu na to czy jesteśmy szczęśliwymi (lub nieszczęśliwymi, jak mówią niektórzy) posiadaczami tego pierwszego czy tylko (?) drugiego – po wykonaniu odpowiednich ćwiczeń (w odpowiedniej ilości 🙂 ) jesteśmy w stanie rozróżniać wysokość dźwięków (czyli żółty od czerwonego). Różnica polega na wewnętrznym przebiegu czynności słyszenia.

Słuch relatywny opiera się na skojarzeniach. Jesteśmy w stanie odróżnić jeden dźwięk od drugiego na podstawie skojarzeń, odniesień do innego dźwięku. Słuch absolutny tego nie potrzebuje. Przykład:

słuch absolutny - kwinta czysta

Na pięciolinii mamy zaznaczone dwa dźwięki – C i G. Odległość pomiędzy nimi nazywamy w muzyce kwintą czystą. Gdy zagramy oba dźwięki na pianinie i zapytamy posiadacza słuchu absolutnego, co właśnie usłyszał odpowie, że dwa dźwięki: C i G. Gdy o to samo zapytamy posiadacza słuchu relatywnego usłyszymy, że własnie zagraliśmy kwintę czystą. Rozumiecie różnicę? 🙂 Każdy z nich potrafi rozróżnić oba dźwięki, ale mózg każdego z nich inaczej je partycypujeOsoba ze słuchem relatywnym usłyszawszy drugi dźwięk odniesie go do tego, który usłyszała jako pierwszy, oceni ich odległość i na tej podstawie odpowie. U osoby ze słuchem absolutnym nie zajdzie zjawisko mierzenia odległości między dźwiękami, odpowie automatycznie 🙂 Porównując to do widzenia kolorów można powiedzieć tak: osoba ze słuchem relatywnym widzi pomarańczowy, a osoba ze słuchem absolutnym – czerwony i żółty 🙂 Oczywiście jest to duże uproszczenie, ale mam nadzieję, że pomaga ono w zrozumieniu zależności między jednym, a drugim rodzajem słuchu 🙂

Dzięki rozwojowi technologii medycyny można badać osoby posiadające słuch absolutny, aby zobaczyć jakie różnice występują w strukturach mózgowych u osób z tą umiejętnością i bez niej. Okazuje się, że u osób posiadających słuch absolutny występuje asymetria wielkości lewej i prawej równiny skroniowej, które są odpowiedzialne za percepcję mowy i muzyki (badania Gottfrieda Schlauga). Inni badacze (szwajcarscy) ustalili jeszcze, że słuch absolutny jest efektem sprzężenia kory słuchowej odpowiedzialnej za percepcję dźwięków oraz grzbietowej części płata czołowego, w której mieszczą się funkcje związane z pamięcią. Ot, technika 🙂

Na koniec jedna z najważniejszych rzeczy: słuch absolutny nie jest dziedziczony genetycznie, nie jest darem dostępnym tylko dla wybranych. Jest to umiejętność, którą każdy z nas może (lub mógł) posiąść. Mówiąc ściślej – KAŻDY z nas ma w sobie „gen” predysponujący go do bycia właścicielem słuchu absolutnego 🙂 Ten „gen” (jak każdy inny) potrzebuje jednak odpowiedniej stymulacji, aby mógł zostać odkryty. I właśnie dlatego tak duże znaczenie ma umuzykalnianie niemowląt i małych dzieci (o czym pisałam również tutaj: Po co właściwie te dzieci umuzykalniać?)! 🙂 W przeciwnym razie – posiadanie tej umiejętności wraz z kolejnymi latami niestety zanika. Choć wciąż istnieje możliwość – dzięki odpowiednim ćwiczeniom – wyrobienia w sobie pamięci jednego lub kilku dźwięków techniką absolutną 😉

Czy posiadanie słuchu absolutnego jest umiejętnością przydatną czy nie – zostawimy na kolejne rozważania 😉

Ciąg dalszy nastąpi…. 😉

A może jest wśród nas ktoś, kto posiada te umiejętność? 😉

Ściskam,

Podpis, Monika