Słuch absolutny - wszystko, co powinieneś wiedzieć

O słuchu absolutnym pisałam już jakiś czas temu (możesz poczytać TUTAJ). Jednak dzisiaj chciałabym przedstawić Ci konkretne informacje na ten temat i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Czy słuch absolutny jest darem, który posiadają tylko nieliczni szczęśliwcy czy każdy z nas może posiąść tę umiejętność? Czy istnieją jakieś “warunki”, które trzeba spełniać, aby być posiadaczem takiego słuchu? No właśnie – czy posiadanie słuchu absolutnego jest naprawdę darem czy raczej przekleństwem? Odpowiedź na te oraz inne pytania znajdziesz w poniższym artykule 🙂

Możesz również obejrzeć zapisany live na temat słuchu absolutnego na moim Instagramie – TUTAJ oraz pobrać zestaw aktywności rozwijających percepcję słuchową małego dziecka w pięciu obszarach: wrażliwość na dźwięki, uważność dźwiękowa, dyskryminacja dźwięków, lokalizacja słuchowa oraz pamięć słuchowa – w Rozwojowej Bibliotece, czyli TUTAJ (hasło do Biblioteki masz w każdym mailu ode mnie, jeżeli jesteś zapisana na mój Rozwojowy newsletter; jeżeli jeszcze nie miałaś okazji się zapisać – zrobisz to na dole strony).

Czym jest słuch absolutny?

Rozważania na temat słuchu absolutnego należy zacząć od tego czym on tak w ogóle jest i czym się różni od “zwykłego” słuchu. Otóż w Atlasie muzyki znajdziemy taką oto definicję: Słuch absolutny polega na trwałej pamięci określonych kategorii wysokości dźwięku, umożliwiając ich rozpoznanie bez odwoływania się do dźwięku wzorcowego. Nieco prościej: osoba posiadająca słuch absolutny, gdy słyszy jakiś dźwięk jest w stanie od razu podać jego nazwę (np. słysząc klakson samochodu od razu powie, że dźwięk, który on wydaje to cis…).

Bardzo ważne jest to, że w uchu wszyscy tak naprawdę słyszymy absolutnie, ponieważ na błonie podstawowej w ślimaku ucha wewnętrznego każda komórka zmysłowa odpowiada za określoną częstotliwość i jest połączona z określonymi komórkami nerwowymi w ośrodku słuchowym mózgu (Christoph Drosser). Cała zabawa zatem odbywa się w mózgu.

Wyróżniamy dwa rodzaje słuchu – absolutny i względny. I bez względu na to, który z nich posiadamy, jesteśmy w stanie rozróżniać wysokości dźwięków. Różnica polega na wewnętrznym przebiegu czynności słyszenia, czyli tym, co robi nasz mózg po usłyszeniu danego dźwięku, w jaki sposób go przetwarza.

Słuch absolutny a słuch względny

Na czym dokładnie polega różnica między słuchem absolutnym a słuchem względnym?

Słuch względny opiera się na skojarzeniach, czyli jesteśmy w stanie podać nazwę konkretnego dźwięku w momencie, gdy odniesiemy go do dźwięku podstawowego. Innymi słowy: w momencie, gdy ktoś zagra nam na pianinie dźwięk G, nie jesteśmy w stanie od razu podać jego nazwy, bo musimy go z czymś porównać. Natomiast jeśli ktoś zagra nam na pianinie dźwięk podstawowy, czyli C i zaraz za nim dźwięk G – po porównaniu obu dźwięków jesteśmy w stanie podać prawidłową nazwę tego drugiego.

Słuch absolutny natomiast nie opiera się na żadnych skojarzeniach. W momencie, gdy ktoś zagra osobie ze słuchem absolutnym na pianinie dźwięk G, jest ona w stanie od razu podać prawidłową nazwę tego dźwięku. Aby ująć to bardziej obrazowo – po usłyszeniu danego dźwięku w jej głowie pojawia się karteczka z konkretną nazwą.

Każda osoba – bez względu na to czy posiada słuch absolutny czy względny – jest w stanie podać nazwę konkretnego dźwięku, jednak mózg każdej z tych osób inaczej te dźwięki po prostu partycypuje.

Słuch względny ma praktycznie każdy z nas, czyli około 96% całej ludzkiej populacji (nie liczymy tutaj około 4% ludzi cierpiących na amuzję). Choć jestem pewna, że po przeczytaniu tego zdania właśnie kręcisz przecząco głową mówiąc: o nie, ja nie mam ani jednego ani drugiego (przecież nie potrafię podać nazwy żadnego dźwięku!). Musisz więc uwierzyć mi na słowo – jeżeli nie posiadasz słuchu absolutnego (ani nie cierpisz na amuzję) to z całą pewnością posiadasz słuch względny 🙂 Po prostu większości ludzi brakuje odpowiedniej wprawy (czyli odpowiedniej ilości ćwiczeń) i znajomości słownika muzycznego (czyli nazw dźwięków), aby podać konkretne nazwy dźwięków, które zostały zagrane.

Co ciekawe większość ludzi nie dysponuje słuchem absolutnym w kontekście pojedynczych dźwięków, ale za to dysponuje porównywalną umiejętnością dotyczącą całych piosenek i melodii. Zwróć uwagę, że zazwyczaj nawet raz usłyszaną melodię jesteśmy w stanie odtworzyć z pamięci w prawidłowej tonacji.

Słuch absolutny i niemowlęta

Skoro w uchu wszyscy słyszymy absolutnie to taką zdolność powinny mieć również nasze dzieci. Prawdopodobnie niemowlęta również słyszą absolutnie, jednak potem w ramach rozwoju uczą się ignorować wysokość dźwięków i rejestrować tylko ich względne stosunki. A to wszystko po to, aby jak najszybciej przystosować się do otaczającego je świata.

Pionierem badań nad słuchem absolutnym było Otto Abraham, który zakładał, że pierwszym muzycznym doświadczeniem małego dziecka jest kołysanka. Kołysanka, która jest zazwyczaj śpiewana przez różne osoby. W większości przypadków śpiewa ją mama, ale również tę samą kołysankę może śpiewać dziecku tata, babcia czy rodzeństwo. Gdyby tego było mało, gdy mówimy do małego dziecka podnosimy nasz głos i mówimy w wyższej tonacji niż zazwyczaj. Dopasowujemy się do jeszcze bardzo wysokiego rejestru głosu naszego dziecka.

Zbierając to wszystko w całość, pierwsze melodie, które słyszy niemowlę – słyszy w różnych tonacjach. I aby rozpoznać daną kołysankę, jako jedną i tą samą, musi nauczyć się ignorować absolutną wysokość dźwięku. W innym wypadku ta sama kołysanka śpiewana przez różne osoby byłaby przez nie odbierana jako kilka różnych kołysanek.

Są również zwolennicy nieco innej teori. Twierdzą oni, że małe dziecko nauczyło się ignorować absolutną wysokość dźwięku w wyniku nauki mowy. Innymi słowy: musiało wykształcić w sobie mechanizm, który mówi “wysokość dźwięku jest nieważna”, aby zrozumieć, że słowa ‘dzień dobry’ czy ‘kto to’ wypowiadane przez mamę / tatę / babcię / siostrę – to tak naprawdę te same słowa (choć wypowiadane przez inne osoby).

Jest jednak pewien wyjątek, czyli kraje azjatyckie, w których wysokość dźwięku ma kolosalne znaczenie dla ich języka. W tych krajach to samo słowo wypowiedziane w czterech różnych tonacjach, ma cztery różne znaczenia. Niektórzy właśnie w tym dopatrują się fenomenu bardzo dużej ilości osób posiadających umiejętność słuchu absolutnego w krajach azjatyckich (a przynajmniej dużo większej ilości niż np. w Europie, gdzie ta wysokość dźwięku w mowie zazwyczaj nie ma aż tak wielkiego znaczenia).

Słuch absolutny i "okienko czasowe"

Czas zatem odpowiedzieć jeszcze na pytanie czy słuch absolutny to dar dla wybranych czy jednak umiejętność, której każdy z nas może się nauczyć?

Idąc za najnowszymi badaniami słuch absolutny nie jest dziedziczony genetycznie, choć u osób posiadających tę umiejętność znaleziono pewne szczególne zmiany w strukturze mózgu, które prawdopodobnie są uwaronkowane właśnie genetycznie. Jednak małe dzieci mogą wykazać się bardzo dużymi osiągnięciami w nauce słyszenia i w rezultacie stać się posiadaczami słuchu absolutnego. Jedną z metod, które bardzo pomagają ten stan osiągnąć, jest na przykład nauka Metodą Suzuki (o której szerzej pisałam TUTAJ i TUTAJ). Nauka tą metodą bowiem w bardzo dużej mierze skupia się na rozwoju percepcji słuchowej małego dziecka. Szacuje się, że nauka Metodą Suzuki sprawia, iż udział dzieci słyszących absolutnie zwiększa się częściowo do 50%.

Słuch absolutny jest zatem umiejętnością, którą każdy z nas może (lub mógł) posiąść. Jednak aby tak się stało potrzebna jest oczywiście odpowiednia stymulacja przeprowadzona w odpowiednim czasie. Jest bowiem dość sztywna granica – na dzień dzisiejszy nie ma praktycznie żadnych informacji na temat osób, które nauczyłyby się słyszeć absolutnie po 6. roku życia.

Istnieje zatem “okienko czasowe” (do 6. roku życia), poza którym zdobycie tej umiejętności praktycznie nie jest możliwe (a przynajmniej nie w takim stopniu, jak podczas tej “fazy wrażliwej”).

Czy słuch absolutny jest przydatną umiejętnością?

Znając te wszystkie fakty dotyczące słuchu absolutnego, pozostaje jeszcze ostatnie pytanie: czy jest to umiejętność przydatna czy raczej zatruwająca nieco życie? 🙂

Tutaj zdania się oczywiście podzielone. Choć sama nie jestem posiadaczką takowego – usłyszałam, przeczytałam i poznałam wiele historii osób, które słuch absolutny mają. I oni również się między sobą spierają czy wiedza o tym, że Twój czajnik gwiżdże w Cis, a sąsiada kosiarka bardziej zbliża się do fis – to coś niezbędnego do życia 😀 Bardzo często osoby posiadające słuch absolutny twierdzą, że ta umiejętność czasami przydaje im się w stricte muzycznych przedsięwzięciach, jednak w życiu codziennym potrafi bardzo zmęczyć (wyobraź sobie tylko, że gdy usłyszysz jakikolwiek dźwięk w Twojej głowie od razu pojawia się myśl z jego nazwą…).

I choć umiejętność słuchu absolutnego może pomagać i ułatwiać wiele muzycznych przedsięwzięć, to może również i w tych sprawach być pewnym problemem powodując po prostu dyskomfort (gdy słyszysz nazwy konkretnych dźwięków zamiast czystej melodii czy orkiestra nastrojona do zagrania starszego utworu w oryginalnym stroju brzmi dość irytująco).

Podsumowanie

Słuch absolutny jest umiejętnością, którą każdy z nas mógł w sobie wyćwiczyć. Małe dzieci nadal mają na to szansę, ale tylko do 6. roku życia, czyli muszą się zmieścić w “okienko czasowe”, aby tę umiejętność dokładnie w sobie wykształcić. To w tym czasie ich mózg jest na tyle plastyczny i tworzy tyle różnych połączeń każdej sekundy, że dzięki odpowiedniej stymulacji i odpowiednim aktywnościom słuchowym jest w stanie tę umiejętność doprowadzić do perfekcji.

Jeżeli chciałabyś dowiedzieć się czegoś więcej albo zastanawiasz się na aktywnościami muzycznymi dla swojego dziecka pod kątem rozwoju jego percepcji słuchowej – mam dla Ciebie rozwiązanie! Umów się na konsultację ze mną, podczas której zobaczymy na jakim etapie rozwojowym jest aktualnie Twoje dziecko i czego tak naprawdę potrzebuje do prawidłowego rozwoju oraz dobierzemy odpowiednie zabawy muzyczne, które ten rozwój wspomogą.

Już teraz możesz pobrać jeden z prezentów, który dla Ciebie przygotowałam – “Muzyczny kalendarz rozwojowy”. Znajdziesz tam mnóstwo inspiracji do wykorzystania muzyki w codziennych zabawach z Twoim dzieckiem. Pobierz tu:

Ściskam,

%d bloggers like this: